środa, 11 września 2013

Rozdział 22

- To co Nyśka teraz robimy? - zapytał Kamil z zadziornym uśmiechem.
- Tobie tylko jedno w głowie. - szturchnęłam go dla zabawy. Kamil podszedł do mnie i przyciągnął mnie do siebie.
- To twoja wina. - mruknął, uwodzicielsko gładząc mnie po karku.
- O nie mój drogi, dosyć tego dobrego. - delikatnie, acz stanowczo odepchnęłam go od siebie i ruszyłam do kuchni uwodzicielskim krokiem. Czułam na sobie jego spojrzenie. Muszę go trochę podkręcić, może w końcu zrozumie, że nie będzie tak łatwo i musi się trochę postarać. Przyszedł za mną do kuchni i oparł się o blat na którym siedziałam. Ta sytuacja przypomniała mi to co się wydarzyło między nami w domu jego dziadka. Udawałam, że jest mi to obojętne i zaczęłam nucić jakąś melodię pod nosem.
- Co powiesz na taką prawdziwą randkę? - zaskoczył mnie tym pytaniem, aż otworzyłam buzię z wrażenia. Kamil wybuchnął śmiechem. - No co? Myślisz, że chcę tylko jednego, a tak nie jest. Wiem, że kobiety maja różne potrzeby i rozumiem to, więc jak? - spoglądał na mnie z zadartą brwią.
- No w sumie, chętnie bym gdzieś wyszła.
- To leć się przebrać i wychodzimy.
- A co nie podoba ci się mój struj? - udawałam obrażoną, przecież wiadomo, że nie pójdę z nim na randkę w za luźnym na mnie dresie.
- Ty we wszystkim wyglądasz, ale nie wiem czy chcesz iść do ludzi w spodniach z plamą na tyłku. - co kurcze? Jaka plama na tyłku? Zaczęłam się okręcać wokół siebie, co zapewne śmiesznie wyglądało, bo Kamil prawie leżał na podłodze ze śmiechu. Warknęłam na niego i pobiegłam do  mojego pokoju, bo tam mam wielkie lustro. Zobaczyłam, że mam na tyłku czerwoną plamę. Pobiegłam do łazienki, żeby sprawdzić czy to nie okres, ale to jeszcze nie czas. Miałam rację, miesiączka to nie była. Pobiegłam znowu do pokoju i zdjęłam spodnie. Nawet bokserki miałam poplamione. Na coś widocznie musiałam usiąść.
- Kamil czemu mi nie powiedziałeś!? - krzyczałam do niego, jak mógł nie powiedzieć? Pojawił się w drzwiach pokoju, oparł się bezczelnie i śmiał mi się prosto w twarz. Zaraz go chyba uduszę!
- Jakoś zapomniałem. - powiedział z miną niewiniątka.
- Pewnie, zapomniałeś! To dlatego tak ciągle głupio się śmiałeś. Co fajnie było? Cham z ciebie i tyle. - powiedziałam mu co o tym wszystkim myślę, a on wybuchnął jeszcze głośniejszym śmiechem. Szczerze to już też nie mogłam wytrzymać i śmiałam  się razem z nim. Zapomniałam, że jestem w samych bokserkach i to tych poplamionych, więc wzięłam szybko czystą bieliznę i ubranie i popędziłam do łazienki. Trochę mi to wszystko zajęło czasu. Wzięłam prysznic i zaczęłam się szykować. Podkręciłam włosy, dzięki czemu spływały teraz w kaskadzie loków. Zrobiłam subtelny makijaż i założyłam prześliczną zwiewną neonową sukienkę. Do tego tylko koturny, torebka i jestem gotowa. Zeszłam na dół i zobaczyłam Kamila czekającego na mnie. Wyglądał świetnie, założył białą bokserkę i sportową marynarkę z kapturem, do tego dżinsy z obniżonym krokiem i wysokie adidasy. Na mój widok chyba go zatkało, czyli wyszło tak jak chciałam.
- Pięknie wyglądasz. - wyszeptał gdy do niego podeszłam.
- Dziękuję, ty też niczego sobie. - mrugnęłam do niego zalotnie. Zawsze wyobrażałam sobie siebie w  takiej sytuacji i myślałam, że nie będę potrafiła się tak zachowywać, ale nawet nieźle mi szło. Kamil był lekko skołowany, co jest dziwne, bo on zawsze był bardzo pewny siebie.
- Dzięki... to co idziemy?
- Pewnie, tylko gdzie?
- A to już niespodzianka, mam pewien plan. - uśmiechnął się chytrze, no takiego Kamila to ja dobrze znam.
- No dobrze, to prowadź. - pierwszym przystankiem była przepiękna mała knajpka z fajnym klimatem. Tam Kamil zamówił lody w pięknych pucharkach. Dawno nie jadłam tak dobrych lodów, nawet nie wiedziałam, że w pobliżu mojego domu jest takie miłe miejsce. Później poszliśmy   na bulwar miejski. Jest tam prześlicznie, tyle zakochanych par. Tyle szczęśliwych ludzi widzieliśmy, że nie sposób było się nie uśmiechać. Rozmawialiśmy, wygłupialiśmy się, ogółem było świetnie. Siedzieliśmy tak  ponad godzinkę. Zaskoczyło mnie to, że fani nie podchodzili do Kamila. Widziałam, że rozpoznali go,  ale byli na tyle mili, że nie podchodzili do nas i nie przeszkadzali.
- Mmm... cudownie jest. - wymruczał Kamil. - Ale teraz czas na dalszą część naszej randki. - wstał i podął mi dłonie, jak prawdziwy dżentelmen. Poszliśmy się przejść mostem staromiejskim. Uwielbiam ten most, jest taki piękny. Zaczęło się ściemniać, myślałam, że będziemy już wracać, ale to nie było koniec atrakcji na ten dzień. Doszliśmy do restauracji, jednej  z najlepszych w tym mieście. Kamil miał już dla nas zamówiony stolik na tarasie. Musiał wykupić cały taras, bo nie było tu nikogo oprócz nas. Czułam się wspaniale, byłam w towarzystwie mężczyzny którego kocham, do tego przede mną roztaczał się przepiękny widok na ostatnie promienie słońca odbijające się w wodach rzeki. Kelner przyniósł szampana, był przepyszny.
- Nysia... mam nadzieję, że ci się podoba. - wyczułam prawdziwą niepewność w jego głosie.
- Kamil, nawet nie wiesz jak bardzo. To najpiękniejszy dzień w moim życiu. - wyszeptałam i łzy szczęścia same zaczęły płynąć po policzkach. Kamil podszedł do mnie i pomógł wstać. Przytulił mnie najmocniej jak potrafił i szeptał łagodnie moje imię. W jego ramionach czułam się idealnie. Nawet nie wiem kiedy zaczęliśmy tańczyć. Kołysaliśmy się w rytm melodii, wydobywającej się z fortepianu.
- Kocham cię. - usłyszałam od niego najpiękniejsze słowa jakie mógł powiedzieć. Wziął moją twarz w swoje dłonie i spoglądał mi głęboko w oczy. Ja go w tym momencie pocałowałam, to była odpowiedź na jego wyznanie. Oderwaliśmy się od siebie.
- Nysia, proszę bądź ze mną. Zakochałem się w tobie i nic tego nie zmieni. Proszę zgódź się. - spoglądał na mnie tymi swoimi pięknymi oczami, nie sposób było się nie zgodzić. Przecież i tak nie pragnęłam niczego innego.

6 komentarzy:

  1. Zajebisty <3 haha . ;> Jak to czytałam to uświadomiłam sobie jak to nie fajnie być Forever Alone .. ;< hehe , :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby nie fajnie, ale bajki tylko mozna wymyslac i wtedy pieknie to wyglada :> super rozdzial ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nooo po prostu bomba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. super :> Czekam na kolejny :)))
    rozkręcasz się :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy kolejny rozdział???

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki wielkie :)
    Postaram się jutro coś dodać :)

    OdpowiedzUsuń