Dziwnie
się czułam wchodząc znowu do tego domu. Tyle się tu wydarzyło. Bynajmniej dla
mnie.
-
To jak oglądamy jakiś film, czy idziemy nad jeziorko? - zapytał Kamil.
-
Może obejrzyjmy jakiś film, tylko
powiedz co masz. Błagam tylko nie horror, bo będę się bała. - spojrzałam się na
niego błagalnie.
-
Oj Nysia przy mnie nie masz się czego bać, w razie co to się do mnie
przytulisz. - ach ten jego zadziorny uśmiech.
-
Nie ma mowy, oglądamy coś normalnego. - Kamil zrobił zbolałą minę.
-
Dobra, to wybierz co chcesz, a ja idę po winko. - spojrzałam się na niego jak
na głupka. - No dobra jak nie chcesz wina to może zrobię kakao co? - wolę nie
pić już więcej z nim wina, nie chcę żeby znowu skończyło się tak samo.
-
Ok niech będzie kakao. Dawno nie piłam.- uśmiechnęłam się nieśmiało. Kurcze...
dlaczego ten chłopak tak mnie onieśmiela?
-
To ty szukaj film, a ja zaraz wracam. - przygotowałam do włączenia piękny film
" Szczęściarz", trochę smutny ten film i momentami o mało co nie
płaczę. Kamil przyszedł, podał mi kakao i włączyliśmy film. Siedziałam na
jednym końcu kanapy, a Kamil na drugim, jednak po chwili Kami się do mnie
przysunął i przytulił mnie. Nie skomentowałam tego, po prostu cieszyłam się tą
chwilą. Szczerze to w ogóle nie oglądałam tego filmu. Było mi tak dobrze, że
nie mogłam się na niczym skupić. Kamil też zbytnio się nie wpatrywał w ekran,
bo co róż spoglądał na mnie.
-
Czemu się tak na mnie patrzysz? - zapytałam zadziornie. - Tam jest film. - wskazałam palcem na ekran.
-
Tu mam ciekawszy widok niż na ekranie. Zresztą, przyznaj się, że też w ogóle
nie oglądasz tego filmu. - uśmiechnął się łobuzersko.
-
Nie... nie prawda. - odsunęłam się od niego i spojrzałam mu w oczy. To był
błąd, bo jego oczy były hipnotyzujące. - Mogę ci wszystko opowiedzieć. -
próbowałam się jakoś ogarnąć i w końcu zacząć myśleć o nim jak o przyjacielu.
-
Bo widziałaś go już kilka razy. Mam rację prawda? - Kamil coraz bardziej się do
mnie przysuwał. Chciałam się od niego oddalić, jednak nie miałam gdzie, bo
siedziałam na samym końcu kanapy, a poręcz wbijała mi się w plecy.
-
K...Kamil co ty robisz? - spoglądał mi głęboko w oczy i pochylał się coraz
bardziej nade mną.
-
Coś o wiele ciekawszego, od oglądania filmu. - wymruczał mi do ucha i zaczął
mnie całować. Gdy tylko poczułam jego usta na swoich, po prostu nie wytrzymałam
i mury które starałam się wybudować by nie myśleć o tym co się między nami
wydarzyło, runęły. Z początku całowaliśmy się delikatnie, spokojnie, lecz po
chwili napieraliśmy na siebie coraz bardziej. Czułam, że jestem cała rozpalona,
drżałam czują jego dłonie na mym ciele. Nie przecież tak nie może być. -
pomyślałam. Całą swoją siłą woli, zmusiłam się, żeby go odepchnąć.
-
Kamil, nie. - odepchnęłam go delikatnie, lecz stanowczo.
-
Nysia, co się dzieje. Myślałem, że tego chcesz.
- spoglądał na mnie natarczywie spod wachlarza rzęs. Nie chcę go dłużej
okłamywać, nie mogę.
-
Chodzi o to, że właśnie nie pragnę niczego innego. O niczym innym nie myślę! -
musiałam mu to powiedzieć. Kamil dziwnie
się uśmiechnął.
-
No to czemu od razu nie powiedziałaś, że też chcesz wejść w ten układ? - o czym
on do cholery mówi - myślałam gorączkowo.
-
Ale o jaki układ ci chodzi. - zapytałam zdezorientowana.
-
No wiesz taki przyjacielski układ. Ty nikogo nie masz, ja też nie, a jesteśmy
dorosłymi ludźmi i mamy swoje potrzeby. Więc moglibyśmy od czasu do czasu
spotkać się nie tylko po to żeby pogadać. Co ty na to? - nie wieżę, że on to
powiedział. Czyli miałam rację mówiąc mamie, że to nic dla niego nie znaczyło.
Szczerze to myślałam, że mu strzelę w twarz. Co on pieprzy, jaki układ? Ja go
kocham, a on z takim tekstem wyskakuje. Pierwszy raz, nawet w myślach,
przyznałam się, że go pokochałam. Tak to prawda, kocham Kamila, jednak ja
jestem dla niego jedynie przyjaciółką od seksu, ale przecież muszę teraz
udawać, bo nie powiem mu, że go kocham, bo mnie wyśmieje.
-
Nie... nie wiem Kamil, muszę to przemyśleć. -
nie wymyśliłam nic lepszego, to chociaż tak spróbuję to odwlec.
-
Oj Nyśka, daj spokój, przecież przed chwilą sama powiedziałaś, że tego
pragniesz. Możemy pomóc sobie wzajemnie. Jednak mam nadzieję, że to nie zmieni
nic w naszej przyjaźni. To, że od czasu do czasu byśmy się ze sobą przespali,
to tylko zwykłe fizyczne zbliżenie, nic uczuciowego, a chyba lepiej się kochać
z przyjaciółką niż z obcą dziewczyną, czy chłopakiem. - po tych słowach był
cała skołowana. Z jednej strony niby ma rację, ale przecież jak to będzie
wyglądało. Chociaż szczerze powiem, że wolę chyba nawet być w takim układzie
niż być tylko przyjaciółką Kamila. Może to głupie, ale tak jest.
-
No niby tak, ale jak ty to sobie wyobrażasz? - nie chciałam, ale nutka ironii
wkradła się w mój głos.
-
Wiesz... wolałbym sobie tego nie wyobrażać tylko to przeżyć. - mimo tego, że to
było chamskie z jego strony, miałam straszną ochotę poczuć go tak bardzo blisko
mnie. W przypływie impulsu po prostu go
do siebie przyciągnęłam. Całowaliśmy się namiętnie, szybko pozbyliśmy się ubrań
i już po chwili poczułam go w sobie. Miałam
inne odczucia, niż poprzednim razem. Może to dlatego, że wiedziałam już, że dla
Kamila to tylko czysta przyjemność. Żadnych uczuć. Zwykłe zbliżenie fizyczne.
Po jakimś czasie, zdyszani przytuliliśmy się do siebie i zasnęliśmy.
Trochę krótszy niż poprzednie, ale niestety nie mam czasu. Od razu uprzedzam, że nie wiem kiedy pojawi się następny. Z góry przepraszam. Pozdrawiam Aga :)
Świetny!!!! Z niecierpliwością czekam ;***
OdpowiedzUsuńBoziu najlepszy blog.... :( a szkoda ze taki krótki, no nic czekamy na dalsze losy :( mam nadzieję, że jak najszybciej :>
OdpowiedzUsuńweny życzę
Nie tak wena jak wakacje sie koncza i czas do szkoly :) ale bede czekac cierpliwie na kolejne rozdzialy :)
OdpowiedzUsuńNo co za idiota z tego Kamila on jest ślepy czy co? Dziewczyna mówi mu w taki nieco pokręcony sposób że go kocha a on traktuje ją jak maszynkę do zaspakajania swoich samczych potrzeb. Dureń ;( żeby mu ten "przyjacielski" seks odbił się czkawką.... Rozdział świetny i zapraszam do nie: www.milosc-w-rytmie-reagge.bloog.pl
OdpowiedzUsuńDzięki, że to w ogóle czytacie :)
OdpowiedzUsuńKara także czytam twojego bloga i muszę przyznać że jest świetny :)Postaram się jutro coś dodać. Pozdrawiam